Połącz się z nami

Cześć, czego szukasz?

Piłka nożna

Jak zagrali Polacy? Wystawiamy oceny!

Polacy wygrali - ale w jakim stylu? Fot. Rafal Rusek / PressFocus

Przed nami pierwsze starcie wrześniowej kampanii reprezentacji Polski. Wynik okazały, jednak nie można tego samego powiedzieć o prezentowanym stylu. Czy piłkarze Paulo Sousy odrobili lekcje po nieudanym Euro? Sprawdźmy to!

Wojciech Szczęsny – 7

Wraz z zakończeniem reprezentacyjnej kariery przez Łukasza Fabiańskiego mamy pewność, że to właśnie Szczęsny jest numerem jeden w naszej bramce – czy nam się to podoba, czy nie. Golkiper Juventusu miał za sobą ciężkie chwile, gdy w klubie mu nie szło, ale wczoraj stanął na wysokości zadania.

Ciężko mówić, aby stracona bramka była jego „zasługą”. W tym wypadku zawaliła obrona, a polski golkiper niezbyt miał cokolwiek do powiedzenia. Poza tym skutecznie bronił strzały Albańczyków. Nie był aż tak niepewny, jak wielu mu zarzucało, a do tego podejmował słuszne decyzje.

Bartosz Bereszyński – 5

Czasami można się zastanawiać, czy aby na pewno Bereszyński jest tej reprezentacji potrzebny. Potem okazuje się, że w sumie nie ma zbyt wielu alternatyw. Niestety, ale Polak po raz kolejny zaprezentował między innymi straty piłek, czy daleko idącą niepewność. Z drugiej strony, szybki uraz nie pozwolił mu się zbytni zrehabilitować na placu gry.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Kamil Glik – 6

Dobry występ naszego lidera defensywy, choć i na tym obrazie pojawił się kleks, w postaci kompletnie niezrozumiałego błędu, który zaowocował stratą bramki. Błąd komunikacji z Janem Bednarkiem? Możliwe. Na szczęście do swojego dorobku wczoraj dodał genialne podanie do Roberta Lewandowskiego, dzięki czemu zaliczył asystę. W późniejszej fazie gry czyścił, dzielił i rządził.

Jan Bednarek – 5

Drugi z pary środkowych obrońców był tym nieco mniej winnym straconej bramki, ale przez pryzmat całego meczu widoczne było, że zdecydowanie jest pod formą. Na całe szczęście spełniał swoje zadania przynajmniej w stopniu podstawowym, dzięki czemu jego wspólna praca z Glikiem nie dopuściła do kolejnych bramek Albańczyków.

Maciej Rybus – 3

Przypadek znacznie gorszy od Bereszyńskiego. Na pewno wielu kibiców zastanawiało się, czy Rybus w ogóle wyszedł na ten mecz. Może i nie popełnił jakiegoś gigantycznego błędu owocującego stratą bramki, ale przecież tak bezbarwna i nie istniejąca gra to kryminał. Gdyby głębia naszego składu była chociaż odrobinę większa, Maciek nie powąchałby murawy.

Kamil Jóźwiak – 6

Próbuj, Kamil, próbuj! Takie słowa mógł teoretycznie usłyszeć Jóźwiak, który próbował. Widać było, jak chętnie włączyłby się do szybkiej wymiany podań, chciał też pokonywać rywalami poprzez dośrodkowania, ale ogół gry i stylu drużyny wczoraj niezbyt temu wszystkiemu sprzyjał. Przynajmniej nie był bezbarwny.

Grzegorz Krychowiak – 5

Ocena byłaby niższa, gdyby nie strzelona bramka. Grzegorz Krychowiak już chyba nigdy nie zagra w kadrze tak, jak to robił choćby na pamiętnym Euro 2016. Personifikacja przeciętności, asekuracyjności i jakiegoś kamienia przypiętego do nogi. Zamiast kontroli w środku pola były bezpieczne podania, a sam zawodnik jakby panicznie bał się starć.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Jakub Moder – 7

Robił to, czego nie był w stanie dokonać nikt inny – przejmować kontrolę w środkowej strefie boiska. Były próby gry kombinacyjnej, trochę dynamiki, a do tego świetna dystrybucja piłek. Jedna z nich trafiła do Kamila Glika, którą obrońca zamienił na asystę. Widać, że Moder rośnie i rozwija się, co jest bardzo pozytywnym zwiastunem przyszłości.

Przemysław Frankowski – 7

Był dobry. Szukał okazji na swojej pozycji, po raz kolejny zanotował asystę (tym razem przy golu Buksy) i widać było, że po prostu mu się chce. Świetnie dopełniał obrazu ofensywy, która we wczorajszym meczu była jedyną polską formacją, która potrafiła i chciała grać dobrze. Frankowski dał nam wczoraj dużo jakości, z której wynikały konkretne rezultaty.

Adam Buksa – 7

Jedno oczko więcej na zachętę i z racji tego, że debiutował. A debiutować z golem to coś naprawdę pięknego. Wielki szacun za to, że chłopak potrafił wybić się ponad przeciętność bijącą od wielu naszych zawodników. Udźwignął też ciężar pierwszego składu, a takich graczy potrzebujemy!

Robert Lewandowski – 10

Nie ma się co oszukiwać, bez niego były płacz. Robert pokazał wczoraj wszystkie swoje atuty, a na dodatek popisał się rajdem okraszonym umiejętnościami kontroli piłki i dryblingu – a to nie zawsze stanowiło jego cechę. Strzelał, asystował, kontrolował. Naprawdę, nie ma się do czego przyczepić.

Karol Linetty – 6

Czasami można odnieść wrażenie, że Karol Linetty stał się w naszej reprezentacji swego rodzaju zadaniowcem. Ot, wejść i wykonać pewne określone cele, głównie utrzymanie wyniku. Wczoraj mu się to udało, a na dodatek wpisał się na listę strzelców. Byłoby świetnie, gdyby potrafił tyle dawać grając zawsze od deski do deski!

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Paweł Dawidowicz – 4

Kolejne wcielenie Krychowiaka? W wielu aspektach go przypomina, choćby przez strasznie asekuracyjną grę i niezbyt dobre czytanie dynamiki akcji – wczoraj dostał za to reprymendę od Lewego. Pół biedy że jest młody, może jeszcze coś z niego będzie. Na razie widać, że nieco się obawia popełnienia błędu.

Wynik lepszy niż gra

Paulo Sousa nie skradł wczorajszym meczem serc kibiców. Wręcz przeciwnie, nadal zarzuca mu się brak stylu i niewielki progres jego drużyny. Jest to trochę prawda, bo jednak Polacy w większości grali przeciętnie, a tylko ofensywa udźwignęła spotkanie z Albanią. Na koniec dnia jednak znaczenie mają trzy punkty, które właśnie zainkasowaliśmy.

Komentarze

Te teksty mogą Cię zainteresować

Inne sporty

Przy okazji trwającego Australian Open zaczęliśmy się zastanawiać, jak stoi męski tenis w polskim wydaniu. W WTA mamy w końcu następczynię Agnieszki Radwańskiej –...

Quiz

W ciągu ostatnich 40 lat przez ligę angielską przewinęło się wielu świetnych napastników. Ale czy będziesz w stanie wymienić wszystkich, którzy w tym czasie...

Quiz

Z mistrzostw świata w 2002 i 2006 roku dobrych wspomnień nie mamy, ale… powspominajmy. Czy pamiętacie nazwiska, które Jerzy Engel zabrał na mundial w...

Piłka nożna

Nie pytajcie, skąd to wiemy. Po prostu mamy pewne informacje. Ekstraklasa 2021 będzie taka: #STYCZEŃ Na zgrupowaniach w Hiszpanii i innych Turcjach wszyscy dają...