Połącz się z nami

Cześć, czego szukasz?

EURO

Włosi wjeżdżają autostradą, Hiszpanie bocznymi drogami. Zwycięzców nikt nie osądzi, pokonanych owszem

Włosi podczas EURO 2020 kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. / Fot. MB Media/PressFocus

Włoska konsekwencja, a może hiszpańska finezja, ale przeplatana chimerycznością. Pierwszy półfinał EURO 2020 zapowiada się ekscytująco. Zespoły mają sobie sporo do udowodnienia.

Dawne rany bolą, obie strony

Włosi mają sporo do udowodnienia Hiszpanom. To właśnie wtorkowy rywal już kilka razy pozbawił ich marzeń. Podczas EURO w 2008 roku Włosi, ówcześni mistrzowie świata, z turnieju w ćwierćfinale zostali wyeliminowani właśnie przez Hiszpanów. Cztery lata później drużyny zmierzyły się ze sobą w potyczce decydującej o złocie. Vicente del Bosque tak ustawił zespół, że ten rozbił w pył Włochów, zwyciężając 4:0.

Po kolejnych czterech latach drużyny znowu wpadły na siebie. Tym razem już w 1/8 finału. Górą byli Włosi, wygrywając 2:0, ale zabawę zakończyli na kolejnej rundzie. Jak się później okazało na kolejny udział w finałach drużyna musiała czekać długie pięć lat. W mistrzostwach świata Italii zabrakło. Grupę eliminacyjną wygrała wówczas… Hiszpania. Włosi odpadli po barażach ze Szwecją.

Mancini odmienił zespół

W maju 2018 roku selekcjonerem reprezentacji Włoch został Roberto Mancini. To był moment zwrotny. Szkoleniowiec nie bał się postawić na młodych. Wymienił większą część składu, postawił na doświadczenie jedynie w defensywie. Drużyna gra do bólu skutecznie, dodatkowo, co nie zawsze idzie w parze, strzela sporo goli. 32 spotkania z rzędu bez porażki mogą robić wrażenie.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Męczarnie Hiszpanów

Gdyby EURO 2020 wygrali Hiszpanie to… byłaby to wielka niesprawiedliwość. To nie jest ten zespół, który tak czarował w 2010 czy 2012 roku. Umiejętności wybrańców Luisa Henrique nie można kwestionować, ale faktem jest, że Hiszpanie do półfinału dotarli w ogromnych bólach. Gdyby odpadli, nikt za nimi by nie płakał.

Bez wsparcia swoich

Mecz na Wembley najprawdopodobniej (w każdej chwili sytuacja może się zmienić) odbędzie się bez kibiców z Hiszpanii i Włoch, którzy przyjeżdżając do Londynu musieliby najpierw odbyć kwarantannę. Gra bez wsparcia żywiołowo reagujących fanów o kilka stopni obniży temperaturę półfinału.

Koniec wieńczy dzieło

Hiszpanie od początku turnieju są krytykowani przez media i kibiców. Włosi są chwaleni. Wszystko może się jednak zmienić po wtorkowym półfinale. W przypadku sukcesu, kibice szybko zapominają o tym, co było złe. Niestety, działa to także w drugą stronę.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Komentarze

Te teksty mogą Cię zainteresować

Inne sporty

Przy okazji trwającego Australian Open zaczęliśmy się zastanawiać, jak stoi męski tenis w polskim wydaniu. W WTA mamy w końcu następczynię Agnieszki Radwańskiej –...

Quiz

W ciągu ostatnich 40 lat przez ligę angielską przewinęło się wielu świetnych napastników. Ale czy będziesz w stanie wymienić wszystkich, którzy w tym czasie...

Quiz

Z mistrzostw świata w 2002 i 2006 roku dobrych wspomnień nie mamy, ale… powspominajmy. Czy pamiętacie nazwiska, które Jerzy Engel zabrał na mundial w...

Piłka nożna

Nie pytajcie, skąd to wiemy. Po prostu mamy pewne informacje. Ekstraklasa 2021 będzie taka: #STYCZEŃ Na zgrupowaniach w Hiszpanii i innych Turcjach wszyscy dają...