Połącz się z nami

Cześć, czego szukasz?

Piłka nożna

Jaka w 2021 roku będzie Ekstraklasa? 70 tysięcy dla Serba i menago zadowolony

Fot. Rafał Oleksiewicz / Pressfocus

Nie pytajcie, skąd to wiemy. Po prostu mamy pewne informacje. Ekstraklasa 2021 będzie taka:

#STYCZEŃ

Na zgrupowaniach w Hiszpanii i innych Turcjach wszyscy dają z siebie maksa, bo wiosna „będzie bardzo intensywna”, wiadomo. Atmosfera w zespołach kapitalna.

Do momentu, kiedy pada pytanie o pierwszy wiosenny mecz. Tu pojawia się lekki strach. Mimo cudownej pracy wykonanej na zgrupowaniach, pierwszy mecz po przerwie zawsze jest wielką niewiadomą.

#LUTY

Następuje zwolnienie blokady i losowanie. Ci, którzy pierwsze ligowe mecze przerżnęli, bredzą coś o sędziach, murawach i pogodzie. Dodają, że w kolejnych spotkaniach „muszą pokazać charakter”, ale większość nie pokazuje. Ci, którzy fartem pierwsze kolejki wygrali, opowiadają o niesamowitej pracy wykonanej w tych Turcjach.

Atmosfera nadal genialna. Piłkarze, sztab szkoleniowy i zarząd – wszyscy myślą wyłącznie o kolejnych wygranych, są jedną wielką rodziną, codziennie do siebie dzwonią. Prezesi mają łzy w oczach, bo kilku pozyskanych w styczniu obcokrajowców już całuje klubowe herby. Gdy dziennikarze pytają ich, czy zamierzają się nauczyć polskiego, łamanym angielskim wyjaśniają, że język futbolu jest uniwersalny.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
#MARZEC

Ci, którzy w lutym się kompromitowali, nagle „pokazują charakter”. Po zdobyciu czterech punktów w trzech meczach zaczynają lekko odpływać. Są tak naładowani, że roznieśliby każdą europejską drużynę. W czołowych zespołach Białorusi i Kazachstanu nerwowo. Mogą trafić na nasze gwiazdy w I rundzie eliminacji Ligi Europy.

Ci, którzy w marcu wszystko przegrywają, przeprowadzają skomplikowane analizy w excelu. Nie mogą jednak wyciągnąć legendarnych wniosków, bo problem nie leży w nich. Winnym wszystkiego okazuje się piłka, która „nie chce wpadać”. Zdeterminowani piłkarze zapowiadają, że się nie poddadzą, bo są „zespołem z charakterem”, wiadomo.

Któryś trener kolejną porażkę tłumaczy wahaniami formy u młodych, ale ktoś z sali zauważa, że średnia wieku jego zespołu to 28,7 lat.

#KWIECIEŃ

Łącznie siedem meczów w lutym i marcu to dawka zabójcza, ale gwiazdy Ekstraklasy zapowiadają „walkę o każdy centymetr boiska”. Chociaż przyznają, że „lekkie zmęczenie jest”.

Do tego ogromna presja, bo zaraz końcówka sezonu. Najbardziej kusi środek tabeli, w końcu to szybszy urlop. Reszta musi jeszcze trochę potruchtać. Artur Jędrzejczyk narzeka, że po dobrych meczach kibice Legię chwalą, a po słabych krytykują. Wolałby, żeby tylko chwalili.

#MAJ

Większość drużyn już na urlopach, chociaż spędzają je na boisku. Dwie walczą o mistrzostwo. Tempo szaleńcze. Na dole tabeli jeszcze szybsze. Skurcze pojawiają się już w pierwszych połowach, ale podobno najważniejsza i tak będzie „mocna psychika”.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.

Każdy zapewnia, że umarłby za swój klub, chociaż na wszelki wypadek cztery razy w tym tygodniu pytał menago, czy czegoś dla niego nie ma.

#CZERWIEC

Zakwasy straszne, ale w końcu zasłużony urlop. Najlepsi szykują się już do zaciętych bojów z Białorusią i Kazachstanem w eliminacjach Ligi Europy. Mobilizacja ogromna, chociaż kibice dowiadują się też, że w Europie nie ma już słabych drużyn.

Kluby, które cudem się utrzymały, ściągają po kilku zawodników z klubów, które spadły. Ci dostają najwyższe kontrakty w zespole. Czołowy strzelec (5 goli w sezonie) zespołu ze środka tabeli mówi, że chciałby strzelać jeszcze częściej, ale to nie takie proste.

#LIPIEC

Po zaciętych bojach nasze tuzy odpadają z eliminacji Ligi Europy. Jeden z prominentnych działaczy PZPN podejrzewa spisek. „Wysoko postawiony działacz z Ukrainy” wyznał mu, że UEFA nie jest przychylna polskiej piłce, bo woli promować inne kraje.

Po znalezieniu wspólnego wroga wszyscy zadowoleni. Ktoś zwraca uwagę, że teraz będzie można skupić się na lidze. Nastaje euforia, bo dzięki temu poziom Ekstraklasy będzie jeszcze wyższy.

Startuje nowy ligowy sezon. Okazuje się, że pierwszy mecz po letniej przerwie to również wielka niewiadoma.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
#SIERPIEŃ

Pierwsze skurcze, ale też ogromne pokłady ambicji. Ci, którzy skompromitowali się z Białorusinami, celują już w kolejny awans do pucharów. Ze łzami w oczach podkreślają, że w ich klubie zawsze walczy się o najwyższe cele, bo „takie jest jego DNA”. To prawda, że ostatnia przygoda z pucharami trochę nie wyszła, ale była też „cennym doświadczeniem, które zaprocentuje w przyszłości”.

Zbigniew Boniek podkreśla na Twitterze, że liga się rozwija, wrzuca po trzy emotki „siła” i „mruga”. Zbiera 800 lajków. Kilku dziennikarzy ma inne zdanie. Zibi zauważa, że nie będzie dyskutował z ludźmi, którzy potrafią tylko krytykować.

#WRZESIEŃ

Ósma w tym sezonie zmiana trenera. W pięciu przypadkach na liście kandydatów był Jan Urban, bo „dobrze zna zapach szatni”.

Dariusz Mioduski udziela wywiadu ekskluzywnemu miesięcznikowi dla ludzi sukcesu. Chwali się, że w Legii ten sam trener już od roku. Na klubowej stronie pojawia się zdjęcie z jego przyjacielskiej rozmowy z Czesławem Michniewiczem. Widać chemię. Jacek Magiera i Aleksandar Vuković rozbawieni.

Kontrakty w Ekstraklasie podpisują dwaj 30-latkowie z Macedonii, którzy tydzień wcześniej byli na testach w Żalgirisie Kowno. Obowiązkowo umowa na 3 lata + opcja przedłużenia o rok, ale pensja dość niska, bo trzeba oszczędzać. 37 tysięcy złotych podstawy, no i wejściówki, wiadomo. Menedżerowie w miarę zadowoleni, współpraca układa się dobrze, będą kolejne deale.

#PAŹDZIERNIK

Znać o sobie znów daje ogromne zmęczenie. Byle do zimowej przerwy. Po pierwszej połowie meczu Zagłębie – Lechia Adam Westfal z Canal+ pyta Macieja Gajosa, czy ten wysiłek nie przekracza ludzkich możliwości. Gajos nie ma sił, by odpowiedzieć, ale jego mina mówi wszystko. Służby medyczne w stanie gotowości.

W Wiśle Płock zwalniają drugiego w tym sezonie trenera. Na giełdzie następców nazwiska Franza Smudy, Albina Mikulskiego, Wojciecha Stawowego i jakiegoś nołnejma z Bułgarii. Wybór pada na nołnejma z Chorwacji.

Ten przywozi ze sobą trzech rodaków, tylko na testy, chociaż po dwóch dniach wszyscy je zdają. Jeden z nich ma lekką nadwagę, ale w klubie zapewniają, że „nogi nie odstawia”. W pierwszym wywiadzie dla klubowej telewizji opowiada, że wiele wie o Polsce, bo jego kuzynka była kiedyś w Licheniu na wycieczce z parafii i sobie chwaliła.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
#LISTOPAD

Gwiazdy Ekstraklasy są tak zmęczone, że nie widzą na oczy. Listopad cieplejszy niż maj, ale Flavio Paixao przekonuje, że w taką pogodę w ogóle nie powinno się grać. Po poprzednim meczu był lekko przeziębiony, dziewczyna szła mu o godzinie 21 do apteki. Zużył cały listek Rutinoscorbinu i już jest lepiej.

#GRUDZIEŃ

Udało się, czas na urlop. Piłkarze solidarnie zauważają, że zasłużony. Trzeba dobrze wypocząć, bo niedługo ładowanie akumulatorów na trudną wiosnę, wiadomo.

Media żyją spekulacjami na temat czołowego napastnika Cracovii. 29 lat, nazwisko z końcówką „vić” i całkiem mocne liczby: 15 meczów, 2 gole i 7 żółtych kartek + dobrze się zastawia. Lechia chce mu dać 70 tysięcy złotych miesięcznie + bonusy, ale może ją przebić Jagiellonia. Karuzela kręci się dalej, kolejni zdolni 28-latkowie z Serbii już spakowani. W niedzielę wylot do Polski.

Reklama. Przewiń, aby kontynuować czytanie.
Komentarze

Te teksty mogą Cię zainteresować

Inne sporty

Przy okazji trwającego Australian Open zaczęliśmy się zastanawiać, jak stoi męski tenis w polskim wydaniu. W WTA mamy w końcu następczynię Agnieszki Radwańskiej –...

Quiz

W ciągu ostatnich 40 lat przez ligę angielską przewinęło się wielu świetnych napastników. Ale czy będziesz w stanie wymienić wszystkich, którzy w tym czasie...

Quiz

Z mistrzostw świata w 2002 i 2006 roku dobrych wspomnień nie mamy, ale… powspominajmy. Czy pamiętacie nazwiska, które Jerzy Engel zabrał na mundial w...

Piłka nożna

Dziś transfery piłkarzy to często skomplikowane transakcje. Zarabia nie tylko klub, ale też zawodnik i menedżerowie. Kwoty sięgają więc kosmicznego poziomu. Nie zawsze jednak...